REKLAMA

Dlaczego tak wiele osób boi się wizyty lekarskiej? O zgubnych skutkach medycznej prokrastynacji

Wiele osób żyje w przeświadczeniu, że choroby spotykają innych ludzi niż oni sami. Często dopiero widok krwi, tudzież narastający ból, potrafi nas zmusić do wizyty lekarskiej. Jednocześnie zapominamy, że tylko szybkie zareagowanie na pierwsze objawy może zagwarantować skuteczność terapii. Istnieje wiele chorób, które bez szybkiego wprowadzenia kuracji pustoszy organizm chorego.

Podnosząc temat strachu przed wizytami lekarskimi, łączy się go z tak zwaną prokrastynacją. Prokrastynacja to termin, który służy do określania wręcz chorobliwego odkładania rzeczy do wykonania na później. Zjawisko polega na tym, że osoba uznaje, że dopiero następnego dnia coś wykona — przy czym decyzja pozostaje bardzo stanowcza. Gdy nadchodzi kolejny dzień, ponownie czynność jest przekładana na później — warto zaznaczyć, że tej decyzji towarzyszy ta sama stanowczość co wcześniej. Chodzi tu o wiarę, że po nadchodzącej nocy uzyska nową, dodatkową energię do działania. Jednocześnie wykonanie obowiązków będzie dużo łatwiejsze i sprawniejsze. Jest to niezwykle silne przekonanie przy planowaniu przyszłych działań, które zawodzi, gdy dochodzi do ich realizacji. Co więcej, osoba z prokrastynacją przeważnie odkłada obowiązki w sposób niezwykle przemyślany i wręcz taktyczny. Wierzy on, że znalazł odpowiednie argumenty, które popierają podjętą decyzję. Dla osoby z zewnątrz takie postępowanie może się kojarzyć z lenistwem, jednak dla prokrastynatora znalazł on idealne wyjście z sytuacji.

Dla dokładniejszego zbadania problemu z unikaniem wizyty u lekarza badacze postanowili sprawdzić jaki procent Polaków było ostatnio w gabinecie lekarskim. Statystki jednoznacznie pokazują, że u lekarzy było: 60% mężczyzn i 74% kobiet.

Co więcej, dalsze badania pokazały, że mężczyźni o wiele częściej odwiedzają gabinety lekarskie w poszukiwaniu pomocy z uwagi na nagłe wypadki albo urazy. Dodatkowo częściej chodzą do specjalistów w ramach załatwiania spraw urzędowych oraz badań okresowych.

Widoczne jest również, że to kobiety wydają się o wiele częściej chorować, przy czym to właśnie kobiety żyją dłużej od mężczyzn. Częstość zachorowań w takiej sytuacji oznacza raczej częstszą diagnostykę chorób niż zwiększoną ilość zachorowań u pań.

Czy na pewno „samo mi przejdzie”?

Wiele osób przyznaje, że jednym z głównych problemów, dla których nie udają się do lekarza, gdy pojawią się symptomy choroby, jest podejście, iż liczyli, że same przejdą. Za takim podejściem przemawia fakt, że w wielu przypadkach faktycznie objawy przechodzą same. Dzieje się tak, że przy wielu infekcjach wirusowych albo bakteryjnych, układ odpornościowy potrafi sobie sam poradzić. Nie można jednak przy tym zapominać, że nawet z pozoru banalna sprawa, może okazać się z czasem czymś poważnym. Wśród największych zagrożeń, które z pozoru są nieistotne, należy wymienić czerniaka i nowotwory skóry.

Z uwagi na to należy pamiętać o dokładnym obserwowaniu własnego ciała i kontrolowanie sygnałów, jakie nam ono daje. Jeśli pojawiają się jakiekolwiek wątpliwości, należy pamiętać, że lepiej pójść zbyt szybko do lekarza, niż zbyt późno — nie utracimy dzięki temu szansy na całkowite wyleczenie.

Tym, co w szczególności powinno być alarmujące i skłaniające do zdecydowania się na wizytę lekarską są:

  • stany bólowe, które trwają dłużej niż kilka dni;
  • znamiona, które mają: nieregularny kształt, zmieniły swoją barwę, ich średnica wynosi powyżej 7 milimetrów;
  • wszelkie nietypowe zmiany w wyglądzie skóry;
  • zmiany, które pojawiły się w obrębie: jamy ustnej, oczu, paznokci, włosów.

Kolejnym częstym powodem odkładania wizyty w gabinecie lekarskim jest przeświadczenie o dobrym stanie własnego zdrowia. W wielu przypadkach okazuje się, że jest to błędne wrażenie wynikające z braku przeprowadzonych okresowo badań.

Jest to poważny problem, bo wiele niewykrytych wcześniej chorób może zaowocować poważnymi konsekwencjami oraz nagłymi atakami. Dzieje się tak bardzo często w przypadku zawałów serca, które atakują bez wcześniejszego ostrzeżenia nawet 1/3 Polaków.

Pozostań w przyjaźni ze swoim lekarzem pierwszego kontaktu

Niezwykle istotne jest zadowolenie ze swojego lekarza pierwszego kontaktu — dzięki niemu o wiele łatwiej jest zaufać jego decyzjom oraz ocenie sytuacji. Wielu zapomina, że rola specjalisty nie ogranicza się jedynie do wypisywania recept i chodzi o coś więcej. Nie warto trzymać się kurczowo jednego lekarza przez całe życie (szczególnie gdy nie jest się z niego zadowolonym). Warto rozważyć zmianę lekarza, jeśli nie spełnia on naszych oczekiwań.

Jeśli mamy problem z podjęciem decyzji, na jakiego lekarza zmienić swojego, warto zasięgnąć opinii innych. Możliwe jest to poprzez spytanie znajomych albo korzystając z opinii umieszczonych w internecie. Przy okazji warto pamiętać, że rejonizacja została już zarzucona i można jeździć gdzie indziej, jeśli w danym ośrodku lekarz spełni nasze oczekiwania.

Ostatnim z najczęściej wymienianych powodów unikania lekarzy jest podejście, że jeśli jest się na coś chorym, to może lepiej o tym nie wiedzieć. Jednocześnie chory zapomina, że takie podejście w skrajnych przypadkach może stanowić swoiste podpisanie na samego siebie wyroku śmierci. Wyczuwasz pod piesia twardą wypukłość? To włókniak czy złośliwy guz piersi? Sprawdź zanim będzie za późno. Znane są przypadki, w których postawienie diagnozy i wprowadzenie kuracji trwało tak długo, że jakiekolwiek leczenie utraciło sens i rzeczywiście było na nie za późno.

Odwlekanie wizyty w gabinecie lekarskim bardzo często stanowi przyczynę zgonów nawet 3 tysięcy osób rocznie, które cierpią na nowotwór jelita grubego. Oczy otworzyć może fakt, że pacjent miałby szanse na przeżycie, jeśli wcześniej poddałby się diagnostyce. W tym przypadku wcześnie przeprowadzona kolonoskopia może dosłownie uratować życie. Co więcej, jest ona przykładem badania, które nie tylko może postawić diagnozę, lecz również usunąć niektóre problemu i przyczyny choroby (dla przykładu przy okazji usunięcia powstałych polipów). Warto z uwagi na to przeprowadzić profilaktyczne badania kolonoskopowe — zaleca się, by po skończeniu 50 lat powtarzać ją co dekadę. Dzięki temu wykryje się problem jeszcze przed ewentualnym krwawieniem.

Jak zatem widać odpowiednie nastawienie jest tu kluczowe. Dzięki niemu zwiększamy swoje szanse na przeżycie i utrzymanie się w dobrym zdrowiu. Żadne odkładanie obowiązków na później nie powinno stać na drodze do dobrej kondycji i długiego cieszenia się nią.

Artykuł sponsorowany

21-02-2018